Jak korzystać z narzędzia Sprawdzenie adresu URL w Google Search Console?

Sprawdzenie adresu URL (w pomocy Google: narzędzie do sprawdzania adresów URL) pokazuje stan jednej strony w indeksie Google: czy jest zindeksowana, kiedy robot ją ostatnio pobrał i którą wersję uznał za kanoniczną. Uruchamiasz je z pola na górze Search Console, wpisując adres ze swojej usługi. Karta wyniku ma pięć elementów: werdykt, sekcję Indeksowanie stron, podgląd zindeksowanej strony, test na żywo i prośbę o zindeksowanie. Werdykt opisuje ostatnie skanowanie, a nie stan strony w tej chwili – i z przeoczenia tej różnicy bierze się większość błędnych wniosków.

Do czego służy narzędzie Sprawdzenie adresu URL i gdzie je znaleźć?

Narzędzie odpowiada na pytanie o jeden konkretny adres: czy jest w Google i dlaczego. Otwierasz je w Search Console na dwa sposoby: wklejasz pełny adres w pole wyszukiwania na górze każdego raportu albo klikasz pozycję Sprawdzenie adresu URL w menu bocznym, pod Skutecznością.

Adres musi należeć do usługi, w której pracujesz. Dla usługi typu prefiks URL (np. https://roseo.com.pl/) narzędzie przyjmie tylko adresy zaczynające się od tego prefiksu, a dla usługi domenowej każdy adres w tej domenie i jej subdomenach. Przycisk Poproś o zindeksowanie działa tylko dla właściciela usługi albo pełnego użytkownika, co ma znaczenie, gdy dodajesz do Search Console osobę z agencji.

Po wpisaniu adresu Google odczytuje jego stan z indeksu, co trwa kilka sekund. Wynik dotyczy wyłącznie tego jednego adresu: wersja z ukośnikiem na końcu, z parametrem albo pod http:// jest dla narzędzia osobną stroną.

Co oznaczają trzy werdykty na górze karty?

Werdykt w nagłówku karty mówi, czy adres jest w indeksie Google, a więc czy w ogóle może pojawić się w wynikach wyszukiwania. Pomoc Google opisuje trzy warianty:

  • Adres URL znajduje się w Google: strona jest zindeksowana i może wyświetlać się w wynikach, o ile nie dotyczą jej ręczne działania ani prośba o usunięcie. Kafelek Indeksowanie stron pokazuje „Strona jest w indeksie”.
  • Adres URL znajduje się w Google, ale występują związane z nim problemy: strona jest w indeksie, ale narzędzie wykryło błędy w ulepszeniach, np. w danych strukturalnych. W wynikach wyszukiwania strona pokazuje się normalnie, brakuje tylko elementów rozszerzonych.
  • Adres URL nie znajduje się w Google: strony nie ma w indeksie i nie może wyświetlać się w wynikach. Kafelek Indeksowanie stron podaje przyczynę, np. „Adres URL jest Google nieznany” albo „Strona wykluczona za pomocą tagu noindex”.
Narzędzie Sprawdzenie adresu URL w Search Console dla wpisu na roseo.com.pl: werdykt „Adres URL znajduje się w Google”, przyciski Wyświetl zindeksowaną stronę i Poproś o zindeksowanie, kafelek Indeksowanie stron „Strona jest w indeksie”
Zrzut: werdykt dla zindeksowanego wpisu na roseo.com.pl.

Zindeksowanie nie jest tym samym, co widoczność: zielony werdykt mówi tylko tyle, że strona może trafić do wyników, a nie że realnie pokazuje się na jakąkolwiek frazę. Pozycje i kliknięcia sprawdzasz w raporcie Skuteczność, nie tutaj.

Narzędzie Sprawdzenie adresu URL dla testowego, nieistniejącego adresu na roseo.com.pl: werdykt „Adres URL nie znajduje się w Google”, nieaktywny przycisk Wyświetl zindeksowaną stronę, przyczyna „Adres URL jest Google nieznany”
Zrzut: adres spoza indeksu z przyczyną „Adres URL jest Google nieznany”.

Na drugim zrzucie sprawdzamy adres, który na roseo.com.pl celowo zwraca błąd 404. Google nigdy do niego nie dotarł, więc przycisk Wyświetl zindeksowaną stronę jest nieaktywny, a w sekcji Wykrywalność oba pola mają wartość „Nie wykryto”. Dla adresu spoza indeksu narzędzie pokazuje zawsze ten sam nagłówek, a nazwę przyczyny znajdziesz w kafelku niżej; co znaczą poszczególne przyczyny i które wymagają naprawy, opisuje wpis o raporcie Strony.

Jak czytać sekcję Indeksowanie stron?

Sekcja Indeksowanie stron (rozwijasz ją strzałką po prawej) to protokół z ostatniej wizyty Google pod tym adresem, podzielony na trzy grupy: skąd Google zna adres, jak go pobrał i którą wersję zapisał. Dla adresu spoza indeksu rozwija się sama.

Rozwinięta sekcja Indeksowanie stron w narzędziu Sprawdzenie adresu URL: Wykrywalność (Mapy witryn, Strona odsyłająca), Skanowanie (Ostatnie skanowanie z datą i godziną, Zindeksowano jako, Czy skanowanie jest dozwolone, Pobranie strony, Czy indeksowanie jest dozwolone), Indeksowanie (adres kanoniczny określony przez użytkownika i wybrany przez Google)
Zrzut: sekcja Indeksowanie stron dla wpisu na roseo.com.pl.

Wykrywalność mówi, skąd Google wie o stronie. „Mapy witryn” wskazuje przesłaną mapę witryny XML, w której jest adres; na zrzucie pole pokazuje „Tymczasowy błąd podczas przetwarzania”, a ten komunikat dotyczy mapy, nie strony – adres i tak jest w indeksie. „Strona odsyłająca” to miejsce, z którego Google trafił na ten adres po raz pierwszy; u nas jest nim inny wpis z bloga, linkujący do sprawdzanego adresu. Nowa podstrona bez linków wewnętrznych i bez mapy witryny ma w obu polach „Nie wykryto” i taki adres Google odkrywa najdłużej.

Skanowanie opisuje samo pobranie. „Ostatnie skanowanie” to data i godzina, z której pochodzi cała reszta karty. „Zindeksowano jako” podaje typ robota, zwykle „Googlebot indeksujący strony na smartfony”, bo Google ocenia strony w wersji mobilnej. „Czy skanowanie jest dozwolone” odnosi się do reguł w pliku robots.txt, „Pobranie strony” do odpowiedzi serwera (Udało się, błąd, przekierowanie), a „Czy indeksowanie jest dozwolone” do tagu noindex w kodzie albo w nagłówku HTTP. Te trzy pola razem tłumaczą, dlaczego pobrana strona nie zawsze trafia do indeksu, o czym więcej we wpisie o różnicy między crawlowaniem a indeksowaniem.

Indeksowanie zestawia dwa adresy kanoniczne: „określony przez użytkownika”, czyli z Twojego tagu canonical, i „wybrany przez Google”. Wartość „Sprawdzony URL” przy drugim polu oznacza zgodę obu stron: Google uznał sprawdzany adres za główną wersję. Inny adres w tym polu oznacza, że Google zignorował Twoją deklarację i w wynikach pokazuje tamtą stronę, a sprawdzaną traktuje jako duplikat.

Dlaczego werdykt opisuje ostatnie skanowanie, a nie stan na żywo?

Wszystko, co widzisz w widoku Indeks Google, pochodzi z chwili podanej w polu „Ostatnie skanowanie”, bo Google pokazuje tu swoją zapisaną kopię strony, a nie pobiera jej na nowo. Jeśli od tamtej wizyty zmieniłeś stronę, werdykt opisuje wersję sprzed zmiany.

Ta różnica potrafi kosztować niepotrzebną pracę. Prowadzimy wspólną kolejkę adresów do zgłoszenia z wielu witryn i sprawdzamy stan każdego z nich tym samym narzędziem, tyle że w wersji API. Pewnego dnia cztery świeżo opublikowane strony dostały werdykt „Strona wykluczona za pomocą tagu noindex”, choć na żywo zwracały kod 200 i index, follow. Ostatnie skanowanie było z nocy przed publikacją, a domenę kupiliśmy z drugiej ręki, więc Google opisywał treść poprzedniego właściciela. Gdybyśmy uwierzyli werdyktowi, zaczęlibyśmy naprawiać noindex, którego nie było.

Zanim wyciągniesz wniosek z werdyktu, porównaj datę w polu „Ostatnie skanowanie” z datą swojej ostatniej zmiany na stronie. Skanowanie starsze niż zmiana oznacza, że Google jeszcze jej nie widział, i wtedy o stanie strony mówi tylko test na żywo.

To samo dotyczy przeciwnego przypadku: strona z zielonym werdyktem, którą wczoraj ktoś przez pomyłkę zablokował w robots.txt, będzie „w Google” aż do następnego pobrania. Data skanowania jest więc pierwszą rzeczą do sprawdzenia przy każdym adresie, nie ostatnią.

Strona zniknęła z Google albo nie wchodzi do indeksu i nie wiesz, czy to Twoja wina, czy Google jeszcze nie wrócił?

Napisz do nas, sprawdzimy adres w Search Console i podpowiemy, co zrobić.

Napisz do nas

Co pokazuje Wyświetl zindeksowaną stronę?

Przycisk Wyświetl zindeksowaną stronę otwiera panel „Zindeksowana strona” z kopią, którą Google zapisał przy ostatnim skanowaniu, czyli dokładnie tym, co jest w indeksie. Panel ma trzy zakładki: HTML, Zrzut ekranu i Więcej informacji.

Panel Zindeksowana strona w narzędziu Sprawdzenie adresu URL, zakładka Więcej informacji: typ treści text/html, odpowiedź HTTP 200 OK, lista zasobów strony, komunikaty konsoli JavaScript niedostępne w wersji zindeksowanej
Zrzut: zakładka Więcej informacji dla zindeksowanej wersji wpisu.

Zakładka HTML zawiera kod po wyrenderowaniu, więc znajdziesz w nim także treść dodaną przez skrypty, a Zrzut ekranu pokazuje stronę tak, jak zobaczył ją robot na smartfonie. Wyszukanie w kodzie fragmentu tekstu ze strony to najszybszy test, czy Google zapisał treść, o którą Ci chodzi; jak to zrobić i co z tego wynika, opisuje wpis o tym, czy Google widzi treść ładowaną przez JavaScript.

Zakładka Więcej informacji podaje typ treści, kod odpowiedzi HTTP wraz z nagłówkami i listę zasobów strony z zaznaczeniem, których Google nie załadował. Niezaładowane pliki CSS czy JavaScript sprawdzasz tylko wtedy, gdy zrzut ekranu wygląda inaczej niż strona w przeglądarce; robot nie pobiera każdego zasobu i nie każda pozycja na tej liście jest problemem. Komunikaty konsoli JavaScript są w tej wersji „Niedostępne”: dostajesz je wyłącznie w teście na żywo.

Jak działa test na żywo i czego nie sprawdza?

Przycisk Sprawdź URL wersji opublikowanej każe Google pobrać stronę teraz i ocenić, czy w tej wersji da się ją zindeksować. Test trwa od kilkunastu sekund do kilku minut, a wynik dostaje własną zakładkę „Test wersji opublikowanej” obok zakładki „Indeks Google”, więc możesz przełączać się między obiema wersjami i je porównywać.

Wynik testu na żywo w narzędziu Sprawdzenie adresu URL: zakładki Indeks Google i Test wersji opublikowanej, werdykt „Google ma dostęp do adresu URL”, kafelek Dostępność strony „Stronę można zindeksować”, przycisk Wyświetl przetestowaną stronę
Zrzut: test wersji opublikowanej dla wpisu na roseo.com.pl.

Werdykt testu brzmi inaczej niż w widoku indeksu: „Google ma dostęp do adresu URL” zamiast „znajduje się w Google”, bo test odpowiada na pytanie, czy strona nadaje się do zindeksowania, a nie czy jest zindeksowana. Kafelek Dostępność strony pokazuje wynik pobrania, a przycisk Wyświetl przetestowaną stronę otwiera ten sam panel z HTML, zrzutem i informacjami, tym razem z aktywną konsolą JavaScript. Stronę pobiera Google-InspectionTool, robot z listy głównych robotów Google, który ma własną nazwę w robots.txt: reguły skierowane tylko do niego wpływają na narzędzia testowe, a nie na indeksowanie w wyszukiwarce.

Pomoc Google wymienia wprost, czego test na żywo nie sprawdza:

  • ręcznych działań, problemów bezpieczeństwa, usunięć treści z przyczyn prawnych i tymczasowych blokad, więc strona może przejść test i nadal nie pokazywać się w wynikach;
  • wyboru adresu kanonicznego i duplikatów, bo Google rozstrzyga je dopiero przy właściwym indeksowaniu;
  • obecności adresu w mapach witryn i na stronach odsyłających.

Test niczego nie zmienia w indeksie: możesz go powtarzać po każdej poprawce (zdjęcie noindex, naprawa przekierowania, nowa treść) i od razu widzieć efekt, a zapisana kopia zaktualizuje się dopiero po kolejnym skanowaniu przez Googlebota. Google przechowuje wynik testu przez pewien czas, dlatego przy kolejnym otwarciu tej samej karty zobaczysz datę sprawdzenia i ikonę odświeżenia.

Kiedy klikać Poproś o zindeksowanie i jaki jest limit?

Przycisk Poproś o zindeksowanie dopisuje adres do priorytetowej kolejki skanowania, a przed zgłoszeniem Google wykonuje ten sam test co na żywo, żeby odrzucić strony zablokowane albo niedostępne. Prośba przyspiesza wizytę robota, nie gwarantuje zindeksowania i nie zastępuje naprawy przyczyny, dla której strony nie ma w indeksie.

Dialog po kliknięciu Poproś o zindeksowanie: komunikat „Przesłano prośbę o zindeksowanie”, informacja, że URL trafił do priorytetowej kolejki indeksowania i że ponowne zgłoszenie nie zmieni pozycji w kolejce
Zrzut: potwierdzenie przyjęcia prośby o zindeksowanie.

Sam komunikat mówi, że ponowne zgłoszenie tej samej strony nie zmienia jej pozycji ani priorytetu w kolejce, a Search Central dodaje, że skanowanie po zgłoszeniu może zająć od kilku dni do kilku tygodni. Zgłoszenie ma sens w trzech sytuacjach:

  • nowa strona, do której nie prowadzą jeszcze linki wewnętrzne (pola Wykrywalność mają „Nie wykryto”),
  • naprawiona strona, którą Google ostatnio widział jako uszkodzoną: zdjęty noindex, usunięty błąd 404, poprawione przekierowanie,
  • ważna zmiana treści, gdy zależy Ci, żeby wynik w wyszukiwarce odświeżył się szybciej niż w naturalnym rytmie skanowania.

Zgłaszanie nie pomaga, gdy strona jest już zindeksowana i niezmieniona, gdy przyczyna braku w indeksie wciąż istnieje (test przed zgłoszeniem ją wykryje) ani gdy adres jest celowo wykluczony, np. strona wyników wyszukiwania w sklepie. Kilkudziesięciu nowych adresów nie zgłaszaj pojedynczo – do tego służy mapa witryny z datami modyfikacji.

Dzienny limit zgłoszeń istnieje, ale Google nie podaje jego wysokości w dokumentacji. W naszej praktyce wyczerpuje się po mniej więcej dziesięciu prośbach na jedną usługę, a odnawia się po dwudziestu czterech godzinach od zgłoszeń, nie o północy. Przy większej liczbie adresów opłaca się najpierw sprawdzić datę ostatniego skanowania: w naszej kolejce Google sam odwiedził kilkanaście procent adresów po naszej zmianie, zanim doszły do zgłoszenia, a każde takie zgłoszenie zjadłoby limit bez żadnego efektu.

Co zrobić, gdy test na żywo zwraca 403, a strona działa?

Strona otwiera się w przeglądarce z kodem 200, ale test na żywo i Poproś o zindeksowanie kończą się błędem pobrania z kodem 403 (dostęp zabroniony). Prawie zawsze znaczy to, że serwer, zapora, wtyczka bezpieczeństwa albo CDN blokuje adresy IP, z których łączą się narzędzia Google, a nie Twoich użytkowników. Google traktuje 403 jak każdy kod 4xx: nie indeksuje takich adresów, a zindeksowane wcześniej strony, które zaczynają zwracać 4xx, z czasem usuwa z indeksu.

1

Sprawdź kod w narzędziu.

Po nieudanym teście otwórz Wyświetl przetestowaną stronę → Więcej informacji: zobaczysz kod odpowiedzi HTTP i nagłówki, czasem z nazwą zapory, która odrzuciła żądanie. Kod 429 zamiast 403 to inny przypadek, opisany we wpisie o kodzie 429 Too Many Requests.

2

Sprawdź, czy blokada dotyczy też Googlebota.

W raporcie Statystyki indeksowania, w podziale według odpowiedzi, zobaczysz, jaki odsetek pobrań Googlebota kończy się kodem 403. Zero procent przy sprawnym serwerze oznacza, że blokada trafia tylko w narzędzia uruchamiane z panelu, a zwykłe skanowanie działa.

3

Znajdź regułę i wyłącz z niej roboty Google.

Zacznij od hostingu i pliku .htaccess, potem sprawdź wtyczkę bezpieczeństwa i ustawienia CDN. Google publikuje zakresy adresów IP swoich robotów w plikach JSON (m.in. common-crawlers.json na gstatic.com/ipranges/), więc reguła może je przepuszczać bez otwierania blokady dla wszystkich.

Z naszej praktyki: poproszony o odciążenie serwera hosting zablokował w .htaccess ruch z obu Ameryk i Azji. Narzędzia z panelu Search Console łączą się z adresów w Stanach Zjednoczonych, więc test na żywo dostawał 403. Zwykłe skanowanie przechodziło, bo Googlebot łączy się też z adresów spoza USA, i strony z mapy witryny normalnie wchodziły do indeksu. Google opisuje to w dokumentacji stron dostosowanych do lokalizacji: robota z danego kraju masz traktować jak użytkownika z tego kraju, a odcięcie regionu odcina też roboty Google, które się z niego łączą. Rozwiązaniem było wyjęcie zakresów IP Google z reguły albo przeniesienie filtrowania na CDN, który rozpoznaje roboty; do tego czasu adresy wchodziły do indeksu przez mapę witryny, a ręczne zgłaszanie nie działało.

Test na żywo pokazuje 403, a hosting mówi, że wszystko jest w porządku?

Napisz do nas, w ramach pozycjonowania stron sprawdzamy odpowiedzi serwera dla robotów Google i mówimy, którą regułę zmienić.

Napisz do nas

FAQ

Nie. Sprawdzenie adresu odczytuje zapisany stan, a test na żywo pobiera stronę tylko na potrzeby wyniku w panelu. Do indeksu strona trafia dopiero po skanowaniu przez Googlebota, które możesz przyspieszyć przyciskiem Poproś o zindeksowanie.

Według Search Central skanowanie po zgłoszeniu zajmuje od kilku dni do kilku tygodni, a zgłoszenie nie gwarantuje, że strona trafi do indeksu. Powtórne zgłoszenie tej samej strony nie zmienia jej pozycji w kolejce; jeśli po kilku tygodniach werdykt się nie zmienia, przyczynę znajdziesz w kafelku Indeksowanie stron, nie w ponownym klikaniu.

Nie. Narzędzie sprawdza wyłącznie adresy należące do usługi, w której masz uprawnienia i którą masz w danej chwili otwartą. Stan cudzej strony w indeksie sprawdzisz jedynie pośrednio, wpisując jej adres w wyszukiwarkę.

Przez URL Inspection API, które zwraca te same dane co karta w panelu (werdykt, datę ostatniego skanowania, stan pobrania i indeksowania, adresy kanoniczne) z limitem dwóch tysięcy zapytań dziennie na usługę. Panel nie ma sprawdzania hurtowego; do przeglądu całej witryny służy raport Strony.

Google uznał sprawdzany adres za główną wersję strony, zgodnie z Twoim tagiem canonical albo mimo jego braku. Gdy w tym polu jest inny adres, w wynikach wyszukiwania pokazuje się tamta strona, a sprawdzany adres Google traktuje jako jej duplikat.

Źródła

Przewijanie do góry